Kenia - Masai Mara - W drodze do rezerwatu

Dodany dnia 2010-10-12 przez Andrzej

Czwartego dnia o poranku gin pity na czczo już tak mocno nie trząchał a i omlet dzięki temu był łatwiejszy do przełknięcia. Organizm przyzwyczajał się do nietypowych sytuacji...

Zapowiadał się ekscytujący dzień. Wyjeżdżaliśmy na safari w głąb Kenii. Nasz dziewiątka rozlokowała się w dwóch terenowych busach. Busy były terenowe, bo jeździły w terenie. To wszystko jeśli chodzi o ich wyposażenie ułatwiające poruszanie się w ekstremalnych warunkach. Prócz nas w każdym pojeździe siedział czarnoskóry kierowca, a do tego wieźliśmy jeszcze ze sobą kucharza, zabieranego zwyczajowo na safari. Jego zadaniem było przygotowywanie trzech wyrafinowanych posiłków dziennie. Dlatego też jedno z siedzeń w aucie było zajęte przez kilka opakowań jajek...

Całości dopełniały nasze bagaże. Po dwa plecaki na głowę - transportowy i podręczny - oraz zgrzewki wody, które zakupiliśmy w pobliskim supermarkecie nie zamkniętym jeszcze - a była to niedziela - przez Ligę Kenijskich Rodzin. Ruszyliśmy w stronę rezerwatu Masai Mara.

Andrzej, 12:02:34 , 2010-10-12

Napisz do mnie, jeśli masz jakieś pytania :)

Adres tego miejsca: Masai Mara, Kenia.

Galeria fotografii

Kenia-Masaj na joggingu.

Masaj na joggingu.

Komentarze (0) Skomentuj ten wpis

Nick:

Jeszcze nie skomentowano tego wpisu