Tego dnia nasz cel leżał na północ od równika. Było to
jezioro Baringo. Krokodyle, hipopotamy, orły i inne ptaki do wglądu z pokładu
łodzi.
Woda w jeziorze miała konsystencję kawy z mlekiem. Dla tubylców było to woda do picia. Gotowy napój. Bawarka pełna chorobotwórczych bakterii. Nic więc dziwnego, że średnia długość życia w Kenii to 47 lat...
... [ więcej ]
Po romantycznej wycieczce po jeziorze Baringo wyszliśmy na ląd suchą stopą. Natychmiast obległy nas miejscowe dzieci...
Wieczór spędziliśmy na kluczeniu między domkami pobliskiej
wioski w poszukiwaniu świeżych ryb, by uaktualnić i odmienić nasze menu.
Zaczynaliśmy mieć dość posiłków, do przygotowania których używa się głównie
jajek. Kolację zjedliśmy w miejscowym pubie, czyli w budzie, do której
wstawiono kiedyś kilka stolików i bilardowy stół a bufet - jak wszędzie w
tamtym rejoni... [ więcej ]
Ósmego dnia po omlecie z jajek poszliśmy zaczerpnąć
wiejskiego powietrza. Obstąpiły nas dzieci (czemu nie były w szkole?) proszące
nie o pieniądze, a o długopisy. Radość z pisania w afrykańskim kraju może
okazać się wielka. Zwłaszcza w wiosce, w której nawet orły zawracają... Wakacje nad Lake Baringo dobiegały końca. Plaży nie było, piasku tym bardziej,
woda stanowiła jedno wielkie składowisko sepsy... Cóż nam było tam robić.
Ruszyliśmy więc w stronę Parku Narodowego Aberdare. Niewiele... [ więcej ] Ostatnie komentarze
~Johhny, 12:34 , 2012-02-15
Nie skorzystać z takiej okazji to grzech! ...
~Chris, 8:00 , 2012-01-28
Byłem w tych rejonach nie raz i stwierdzam: ten pokój to faktycznie full wypas! ...
~Andrzej, 12:41 , 2011-12-04
Droga na Kilimanjaro tego dnia wiodła przez Lake Baringo... ...
~Zdobywca Kili, 12:22 , 2011-10-02
Ostatnio szukane
Losowe zdjęcia