Kenia - Lake Baringo - Kawa z mlekiem
Tego dnia nasz cel leżał na północ od równika. Było to jezioro Baringo. Krokodyle, hipopotamy, orły i inne ptaki do wglądu z pokładu łodzi. Woda w jeziorze miała konsystencję kawy z mlekiem. Dla tubylców było to woda do picia. Gotowy napój. Bawarka pełna chorobotwórczych bakterii. Nic więc dziwnego, że średnia długość życia w Kenii to 47 lat... ... [ więcej ]
Kenia - Lake Baringo - Kolacja
Po romantycznej wycieczce po jeziorze Baringo wyszliśmy na ląd suchą stopą. Natychmiast obległy nas miejscowe dzieci... Wieczór spędziliśmy na kluczeniu między domkami pobliskiej wioski w poszukiwaniu świeżych ryb, by uaktualnić i odmienić nasze menu. Zaczynaliśmy mieć dość posiłków, do przygotowania których używa się głównie jajek. Kolację zjedliśmy w miejscowym pubie, czyli w budzie, do której wstawiono kiedyś kilka stolików i bilardowy stół a bufet - jak wszędzie w tamtym rejoni... [ więcej ]
Kenia - Lake Baringo - Wielki Rów Tektoniczny
Ósmego dnia po omlecie z jajek poszliśmy zaczerpnąć wiejskiego powietrza. Obstąpiły nas dzieci (czemu nie były w szkole?) proszące nie o pieniądze, a o długopisy. Radość z pisania w afrykańskim kraju może okazać się wielka. Zwłaszcza w wiosce, w której nawet orły zawracają... Wakacje nad Lake Baringo dobiegały końca. Plaży nie było, piasku tym bardziej, woda stanowiła jedno wielkie składowisko sepsy... Cóż nam było tam robić. Ruszyliśmy więc w stronę Parku Narodowego Aberdare. Niewiele... [ więcej ]